Płukać kapustę kiszoną? Moim zdaniem nie

Co roku, gdzieś koło pierwszych przymrozków, ktoś pyta: płukać czy nie płukać. Otóż nie płukać. Płacisz za kwas, a potem wylewasz go do zlewu.
Rozumiem, skąd ten odruch. Kapusta bywa bardzo kwaśna i ludzie boją się, że przesadzą. Tylko że kwasowość można zmniejszyć inaczej: mieszając kiszoną ze świeżą, jak w bigosie, albo gotując ją dłużej pod uchyloną pokrywką.
Wyjątek jest jeden. Jeśli kapusta z beczki smakuje jak ocet z solą, przelej ją raz letnią wodą i odciśnij. Ale to nie jest procedura, tylko pierwsza pomoc.
Beata uważa inaczej. Do bigosu lekko odciska i na tym poprzestaje, więc tu akurat się zgadzamy. Różnimy się w sprawie cukru, ale to temat na oddzielny tekst.


Polecamy: ile to gramów w szklance? Przelicznik miar